![]() |
Aktualności | |||||
|
31.12.2011 27. Bieg Sylwestrowy i tłumek Szerszonów Coraz więcej Szerszeni biega. Nie, żeby tak na stałe, na zawsze. Ot, dla rozrywki i zabicia czasu przed szaleństwem zabawy sylwestrowej. Trochę też dla utrzymania kondycji. Nie ukrywajmy - zimą brzuchy rosną na potęgę i to wcale nie z powodu, który jako pierwszy przychodzi na myśl co bardziej wyczulonym na tematy tylko dla dorosłych. Przyrost kilogramów, bywa, że wyjątkowo trwały i oporny w skutecznym pozbywaniu się go, trzeba jakoś zbić. Pogoda o tej porze roku nie zawsze stricte rowerowa, niewielu orgów porywa się na zafundowanie kolarskim zapaleńcom startu w zawodach. Chyba że jeździ o przełaje. Poza tym wygląda na to, że udział Szerszeni w Biegu Sylwestrowym staje się nową świecką tradycją. Czy biegacze z Trzebnicy tak samo potraktują tegoroczne Żądło Szerszenia? Okaże się już 28 kwietnia 2012 roku.
---------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------
23.07.2011 Pędem pod Radłów, czyli zdobywanie Prababki Sobota, 23 lipca. Normalni ludzie korzystają z uroków lata, w ogródkach przydomowych, a jak ktoś mieszka w bloku to na balkonie, rozpalając grilla i popijając tłuste kiełbasy, kaszanki i smakowicie wypieczone karkówki hektolitrami piwa. Co w tym czasie robią normalni inaczej? Pędzą, by ścigać się pod Radłów. Znaczy się - zdobyć Prababkę. Stawiliśmy się licznie, a Robert ustanowił nawet rekord trasy. Z naszych źródeł wynika, że jak dotąd nikt go nie pokonał, choć niejeden ostrzy sobie na ów rekord zęby (w blacie chyba...). Stawiam, że długo nie znajdzie się śmiałek, który poradzi sobie z niespełna 45 sekundami, których nie potrzebował Robert (gdyż potrzebował mniej), by zdobyć Prababkę. 02-03.07.2011 Do Częstochowy i z powrotem Wsobotę, 2 lipca, gdy rozgrywany był prolog TdF, my zapakowaliśmy się na rowery i wyruszyliśmy w 180-kilometrową podróż do Częstochowy. Pod wielkim jestem wrażeniem MegaSzerszenia, który mimo kłopotów z kołem bez słowa skargi dotarł do Częstochowy. A na drugi dzień wsiadł na rower i z niej wrócił. To był jego pierwszy tak długi dystans! Znakomicie poradzili sobie również Tadziu, o Mariuszu nie wspominając :) Brawo, chłopaki! Dodajmy, że wyjechaliśmy z Wrocławia o 7:00, a po 13:00 już byliśmy na miejscu. Ogień i dym! W przyszłym roku również jedziemy. Nie ukrywam, iż liczę, że tym razem w większym szerszeniowym gronie. Panu Henrykowi Charuckiemu pięknie dziękujemy za zaproszenie. Wszystkim, z którymi mieliśmy przyjemność podróżować również. Joasi Wołodźko gratulujemy zdolności organizacyjnych. Wszystkim, którzy zadbali o to, by pielgrzymka doszła do skutku i przez kilka ładnych tygodni biegali wokół tematu, a później wieźli nasze bagaże i dbali o nas po drodze kłaniamy się z wdzięcznością w pas. A Jola i Ela dodatkowo serdecznie pozdrawiają Jacka Kuczmarza. Zasię ja dziękuję Jackowi za batonika, który w mokrej peregrynacji z Częstochowy prawdopodobnie uratował mi życie :)
09.04.2011 Manewry za motocyklem
W sobotę, 16 kwietnia o godz. 17:00 zbierzemy się na Rynku, by wspólnie z motocyklistami z Doborowego Towarzystwa Ryzykantów przetestować przeprowadzanie grupek kolarzy przez miasto. Jako że - jak było dotąd wiadomo wtajemniczonym, a teraz wiedzą już właściwie wszyscy - podczas tegorocznej edycji Żądła Szerszenia kolarze przemkną przez Trzebnicę za motorem, a nawet trzema motorami, które m.in. obstawiać będą dla nas skrzyżowania. Wyprowadzą każdą 10-tkę kolarzy i zostawią dopiero w Nowym Dworze. No, ale żeby dokładnie zgrać dwókołowców z napędem wspomaganym benzyną z dwókołowcami z napędem wspomaganym izotonikami, trzeba te tajne manewry przetestować. Co też uczynimy właśnie w sobotę, 16 kwietnia, o godz. 17:00. Wszystkich chętnych zapraszamy! ---------------------------------------------------------------------------
marzec 2011
Szerszenie i Mallorca Pojechały Szerszenie zdobywać Majorkę. Nie był to zbytni trud, zbyteczny tym bardziej. Malownicza hiszpańska wyspa została wcześniej (i to kilkakrotnie) zdobyta przez Szerszenia Marka, NadOrganizatora Najlepszych Wyjazdów Treningowych w naszym teamie. Mareczek ma tam opanowane wszystkie szlaki, wszystkie miejscówki, hotele, sklepy, pensjonaty, a Majorkanie (czy jak ich się tam zwie), jedzą mu z ręki. Taki jest! Zbyteczny nie był to trud, bo przywiozły z Majorki Szerszenie po 1300 km w nogach, tym samym do Żądła przygotowane były znakomicie. O tym wszystkim w relacji człowieka rozdartego między Oleśnicą a Trzebnicą, czego kompletnie po naszym Szerszeniu Andrzejku nie widać :) zobacz więcej ---------------------------------------------------------------------------
24.03.2011
Kolarki od Szerszeni i Żądło No, jako że w Żądle Szerszenia startuje coraz więcej rodzimych kobiet, a więc pochodzących z Kocich Gór, lokalna prasa nie mogła pozostać obojętna na damskie wdzięki. Szczególnie te na dwóch kółkach. Zresztą nie tylko media one kręcą. Zapytajcie któregoś z Szerszeni, jak często daje zmianę Szerszonkom? Nic, tylko jedzie i syci oko ponętnymi kształtami. Choć nie wszystkie takimi są. Niektóre trochu bardziej są kanciate takie. No, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma. Tak czy owak, zobaczcie, co pisze o nas lokalna prasa. zobacz więcej --------------------------------------------------------------------------- Kocie Góry zdobywane przez kolarki Jest w powiecie trzebnickim takie sympatyczne medium jak portal KocieGóry.eu. O czym donosi? O kulturze, o zabytkach, o ciekawych ludziach, o wydarzeniach interesujących, a także o turystyce i o sporcie. W tym, rzecz jasna, o kolarstwie. Nasza Szerszonka Wiesia z tymże portalem postanowiła podzielić się swoimi wrażenami z pokonania 100 km na rowerze. No, gwoli ścisłości, kilometrów było 120. Dobrze uczyniła, gdyż wielu ludziom się wydaje, że to bariera nie do przeskoczenia. Ale jak już się trochu jeździ, to apetyt przecież rośnie w miarę... jeżdżenia! zobacz więcej --------------------------------------------------------------------------- 16.03.2011 Kolarze w Kocich Górach już po raz piąty Pisze o nas lokalna prasa, ale i takie tytuły jak Forbes, Times, Puls Biznesu, a nawet L'Osservatore Romano dobijałyby się do nas w sprawie wywiadu, tylko... nie znają numeru telefonu. Trudno, co robić? W tej sytuacji polegać musimy na lokalnych mediach. Jednakowoż, komu to przeszkadza? Wszak nie robimy imprezy dla siebie, lecz dla tej rzeszy zapaleńców, którą udało nam się zwlec z kanapy i przekonać, że - jako słusznie rzekł Lech Janerka - rower to jest świat! Tym sposobem się nasz Ojciec Dyrektor udziela w prasie i opowiada trzebnickiej społeczności, jak to z Żądłem Szerszenia jest, było i jak będzie. zobacz więcej --------------------------------------------------------------------------- 03.03.2011 Składki członkowskie i na ubezpieczenie Informacje o wysokości składek członkowskich Składka członkowska w stosunku do roku ubiegłego się nie zmienia. Podobnie jak ubezpieczenie, które nadal pozostaje w takiej samej wysokości. Termin płatności: do końca marca. Proszę pamiętać o tych zobowiązaniach, szczególnie o ubezpieczeniu (płatne w gotówce u Mirka), ponieważ na początku kwietnia wygasa polisa, którą zawarliśmy w ubiegłym roku.
---------------------------------------------------------------------------
20.02.2011 Szerszenie na Teneryfie (a co!) U nas, znaczy się Szerszeni, działa to tak: Specjalistyczne Kolarskie Biuro Podróży Szerszenia Marka zabiera - w czasie, gdy nie odbywają się żadne maratony tudzież inne cyklistyczne zmagania - zapalonych rowerzystów na najznakomitsze obozy treningowe. I najtańsze jednocześnie. Choć miejsca, w które podążają ze swoimi bajkami są na wskroś egzotyczne. Nie znamy nikogo (i długo się taki nie urodzi, chyba że Natala podąży śladami znamienitego tatusia), kto potrafiłby lepiej taki wyjazd zorganizować. Nie znamy też nikogo, kto lepiej mógłby opisać, co się tam, na tej Teneryfie, tej zimy działo... Jak zapewne określiłby to Grześ Fizjolog Kliniczny - ogień i dym! Kto nie był (a wiemy, że w tym roku nie brakuje w naszym kolarzystycznym światku trochu takich, co byli) niech żałuje, ale czym prędzej niech czyta. Choćby po to, by zapłakać i żałować jeszcze bardziej. A może i po to, by z elitarnym Specjalistycznym Kolarskim Biurem Podróży Szerszenia Marka wyruszyć na zdobywanie Teneryfy w roku przyszłym.
---------------------------------------------------------------------------
06.02.2011 Szerszenie w nowej odsłonie Nowe stroje Szerszeni już 'się szyją' w szwalni Danielo. Odrobinę odświeżyliśmy kolorystykę, podobnież podążając za najnowszymi trendami kolarskiej mody. Można z tą opinią polemizować, ale ciuszki, przynajmniej na projektach grafika, prezentują się całkiem nieźle. Ukazujemy je szerszej publice, by każdy, kto mierzyć się chce w sezonie 2011 z Szerszeniami wiedział, w jakim kolorze plecy mu uciekają i żeby nie miał złudzeń, że to nie Szerszeń. Bo to Szerszeń, tyle, że w nowej odsłonie. Zatem do zobaczenia na szosach, podczas treningów, maratonów i wyścigów. Sezon naprawdę nadciąga. Nie dajcie się więc zwieść prognozom pogody, które zapowiadają powrót mrozów. Nie takie rzeczy już słyszeliśmy!
---------------------------------------------------------------------------
15.01.2011 Bal Kolarza i 65. urodziny Ryszarda Szurkowskiego w jednym Bal Kolarza, organizowany przez Stowarzyszenie Kolarzy Dolnośląskich ściągnął znakomitości kolarskiego światka, a także kolarzy z kolarskiego półświatka, takich, jak choćby Szerszenie. Przybyły owadziska wraz z małżonkami, wspierającymi ich wytrwale nie tylko w sezonie, ale także poza nim. Stawiły się karnie i zastały tam znajomych, takich jak choćby kolarskie na wskroś małżeństwo z Eska Team. No i co pan zrobisz? Nic nie zrobisz. Bawisz się, ile sił w nogach! Do 2:00 nad ranem, a pewnie i dłużej, gdyby nie to, że orkiestra wcale nie-dęta zmęczyła się i zwyczajnie sobie poszła. Eh, ta współczesna młodzież... A wszystko to opisał i obfocił Szerszeń Tomek (na zdjęciu pierwszy z lewej). Focił na miejsu, a opisał po odrobieniu zadań domowych za swoje pociechy.
---------------------------------------------------------------------------
Bieg Sylwestrowy okiem (również fotookiem) Szerszenia Tomka Jak co roku o tej porze Szerszenie na jeden dzień rzucają rowery i ubierają trampki do biegania. Do tego rodzaju ekscesów dał się w roku 2010 namowić również ten, który uparcie twierdził, że 'kolarz nie biega'. Nie będę Cię wskazywać paluszkiem, Robercie (na zdjęciu: pierwszy po prawej, z numerem 964), bo po co? Napotkany przeze mnie w czwartek, 30 grudnia, Grzesiu z Oleśnicy nie krył radości na wieść o tym, że jeden z Szerszeni, mimo wytrwałych przygotowań, jednak się wykruszył, czy też raczej wykruszyła. Niemniej jednak, jak sądzę, zaskoczyła nie tylko jego frekwencja szerszeniowa podczas 26. Biegu Sylwestrowego. Odtąd po Trzebnicy krąży powiedzenie: szybki jak Szerszeń. Wszystko starannie opisał i udokumentował fotograficznie nieoceniony Szerszeń Tomek.
---------------------------------------------------------------------------
30.12.2010 Kalendarz imprez cyklu
Pucharu Polski w Maratonach Szosowych 2011 już dostępny na naszej stronie W sezonie 2011 cykl imprez Pucharu Polski Póki co zapraszamy do działu Linki (kalendarz opublikowaliśmy na samym końcu tegoż działu) lub zapoznania się z terminarzem imprez z cyklu PP na rok 2011 zamieszczonym poniżej. Trochę więcej o planowanych zmianach w Pucharze Polski przeczytać można na stronie Supermaraton.org. Do zobaczenia na szosach maratonów i podczas innych kolarskich ekscesów! Puchar Polski w Szosowych Maratonach Rowerowych 2011: V Trzebnicki Maraton Rowerowy 'Żądło Szerszenia' - Trzebnica 30.04.2011 ---------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------
Oleśnica: ślub Andrzejowego Tomka i Małej Plan jak zawsze był bardzo prosty i mało skomplikowany. Nawet ja zrozumiałam: bierzemy rowery, napadamy na Oleśnicę (dawne księstwo, w skład którego onegdaj wchodziło też Psie Pole), żadnych jeńców, tylko wojenne łupy i po tej grabieżczej wyprawie szybki powrót do Trebnitz, celem podziału zdobyczy. No, proszę cię... Dziecko by pojęło w czym rzecz! No i właściwie przyznać trzeba, że wszystko poszło po naszej myśli. Moooooże jedynie z trafieniem na parking trochu się zakałapućkaliśmy - przemknęliśmy obok zdumionych weselników ze trzy razy, zanim zorientowaliśmy się, jak tam dotrzeć. Spacerujący w okolicy rynku zapewne sądzili, że to uliczne kryterium... Nie to, że nie znam Oleśnicy, ot tak, chciałam sobie jeszcze pojeździć... Ach, no i tego, że reperkusje naszego najazdu będą takie, jak opisane w relacji z onego wydarzenia, tośmy nijak się spodziewać nie mogli. Jestem pod wrażeniem. Idę o zakład, że Ty też będziesz... zobacz więcej
---------------------------------------------------------------------------
03-04.07.2010 X Kolarska Pielgrzymka do Częstochowy z Szerszeniami Organizowana przez Henryka Charuckiego kolarska pielgrzymka, która równo od 10 lat rok w rok wyrusza z Wrocławia do Częstochowy od 2010 zyskała nową świecką tradycję. W każdy pierwszy weekend lipca, kiedy na trasę Wielkiej Pętli wyruszą profi na szosę prowadzącą do Częstochowy wyskoczą dolnośląscy i nie tylko kolarze pod przewodnictwem takich kolarskich znakomitości jak Henryk Charucki, Jan Brzeźny, Jan Faltyn, Zdzisław Komisaruk, Zdzisław Wrona, czy świeżo upieczony Mistrz Polski Paweł Charucki. Zresztą osobliwych indywiduów w tym zestawie nie brakuje, ale prawda jest taka, że właśnie za to się wszyscy nawzajem kochamy i gremialnie podążamy ku Jasnej Górze. W tym roku ze sporym zestawem kolarzy spod znaku Szerszenia, a to za sprawą Joasi Wołodźko, która się za nami wstawiła i zaproszeniu Henryka Charuckiego, który na koniec pielgrzymki stwierdził, że Szerszenie to starzy wyjadacze. Co mnie straszliwie ubodło. No bo jak to starzy?! Przeca daliśmy radę! :) Poczytajcie zresztą sami. zobacz więcej
---------------------------------------------------------------------------
26.06.2010 Szerszonki rządzą! Księginice powitały nas serdecznie i słonecznie. Komary gdzieś się schowały, pieski machały przyjaźnie ogonkami, trunki się chłodziły, kiełbasa grillowała... Tylko obie Szerszonki z lekka się wydawały zestresowane. Ale tylko przez chwilę :) Dzielnie stawiły czoła najazdowi Roju, zniosły po kobiecemu żarty i dowcipasy, a i mężowie wykazali się dużą dozą wyrozumiałości. Aż dziw bierze, bo se człowiek zawsze myśli - 'gdzie te chłopy'? A czasem nawet wespół z Danusią Rinn wyje te słowa do księżyca, który zatyka uszy, bo ile można słuchać wysokiego C?! Po wsi, nocną porą, niosło się tylko, zamiast echa, ujadanie przerażonych psów... Poczytajcie zresztą sami :) zobacz więcej --------------------------------------------------------------------------- |
||||||